Z czterech granic lądowych Armenii dla aut z wypożyczalni otwarta jest tylko jedna — droga na północ, do Gruzji. Azerbejdżan i Turcja od lat zamknięte, Iran odpada dla wynajętych pojazdów. Dlatego kiedy padnie pytanie o przekraczanie granicy na wynajem samochodu w Erywaniu, trasa zawsze wygląda tak samo: M6 na północ, przez Dilidżan i Wanadzor, przejście Bagratashen i dalej do Tbilisi.
Trasa w liczbach
- Dystans: około 250 km Erywań–Tbilisi.
- Czas: 5–6 godzin za kierownicą plus 30–60 minut na granicy.
- Przejście: Bagratashen po stronie ormiańskiej, Sadakhlo po gruzińskiej.
- Droga: M6, asfalt na całej długości, w większości dwa pasy. Środkowy odcinek przez Dilidżan i wąwóz Debedu jest naprawdę widokowy — zaplanujcie jeden postój na kawę w Dilidżanie.
Za Wanadzorem droga równomiernie traci wysokość i idzie wzdłuż rzeki Debed. Samo przejście leży w niskiej dolinie, dużo ciężarówek, ale ruch idzie.
Co przygotowuje wypożyczalnia
Wyjazd wynajętym autem za granicę nie odbywa się od ręki. Przed waszym przylotem partner musi mieć gotowe dwa dokumenty:
1. Notarialne pełnomocnictwo — wystawione w Erywaniu, na wasze nazwisko, dopuszczające wywóz konkretnie tego auta. Koszt to około 150 USD, czas przygotowania 1–2 dni robocze. O Tbilisi czy Gruzji wspomnijcie już przy rezerwacji, nie przy odbiorze. 2. Zielona Karta — międzynarodowe zaświadczenie ubezpieczenia ważne w Gruzji. Załatwia je partner, wy wieziecie papierowy oryginał na granicę.
Oba oryginały jadą z wami. Pogranicznik po stronie ormiańskiej sprawdza pełnomocnictwo; strona gruzińska może o nie zapytać i zaproponuje lokalne OC (TPL) za jakieś 20 USD, ważne na czas pobytu. Płatność na miejscu, paragon zachowajcie.
Gość z Krakowa w październiku zarezerwował auto z Erywania dwa tygodnie wcześniej i w uwagach wpisał "one-way do Tbilisi". Pełnomocnictwo i Zielona Karta leżały w schowku przy wydaniu; ruszył z lotniska, zatrzymał się raz na chaczapuri w Dilidżanie, a w Tbilisi był na kolacji.
Tam i z powrotem czy w jedną stronę
Oba warianty działają, a różnica w cenie jest umiarkowana.
Tam i z powrotem Erywań → Tbilisi → Erywań. Standard u większości partnerów. Auto wraca w pierwotne miejsce w Erywaniu. Pasuje, gdy Gruzja to wycieczka boczna w planie ormiańskim.
One-way Erywań → Tbilisi. Dostępny u części partnerów. Zwrot w Tbilisi dolicza 80–150 USD zależnie od samochodu — kwota widoczna już w rezerwacji. Wygodne, gdy lot powrotny startuje z Tbilisi albo gruziński odcinek jest dłuższy.
Tak czy inaczej: nie próbujcie zmienić wariantu przy odbiorze. Pełnomocnictwo wskazuje trasę — jej zmiana oznacza nową wizytę u notariusza.
Co do timingu
Jeśli Tbilisi jest w planie od pierwszego dnia, odbierzcie auto w Zwartnoc zaraz po locie. Pierwsze 24 godziny w Erywaniu spokojnie obejdziecie pieszo; nazajutrz Sewan, Dilidżan, a po południu przejście. Celujcie w granicę przed 18:00 — później też jest czynna, ale pasów ubywa, a kolejka tirów rośnie.
Krótko mówiąc
Erywań–Tbilisi z wypożyczalni to wyjazd zaplanowany, nie spontaniczny. Dajcie partnerowi znać dwa dni wcześniej, opłaćcie pełnomocnictwo i Zieloną Kartę — dalej zostaje już tylko jazda. Sześć godzin asfaltu, jedna kontrola dokumentów na granicy, i jesteście po drugiej stronie.